środa, 18 sierpnia 2010

Nawet morze NIE ZAWSZE jest błękitne i spokojne...




Moje życie nie jest idealne. Kiedy się budzę nie zawsze świeci słońce, świat nie zawsze wydaje się kolorowy, moje ciało nie zawsze jest okazem zdrowia, a napotkani ludzie nie zawsze są serdeczni. Zdarza się, że czuję się zagubiona, dręczą mnie obawy, a ostatnią rzeczą na jaką mam ochotę jest wyjście z domu i stanięcie twarzą w twarz z drugim człowiekiem. Nie zawsze wyglądam atrakcyjnie i nie zawsze tak się czuję. Nie zawsze jestem radosna i przepełniona pozytywną energią.
Bywa, że wszystko mnie denerwuje, drażni i odpycha... że na nic nie mam ochoty. Czasem zdarza mi się płakac... najczęsciej gdy czuję się bezsilna, niezrozumiana, oszukana. Czuję też ból... ten dochodzący z wnętrza, palący i rozrywający, a czasem ten fizyczny- równie trudny do zniesienia. CZUJĘ  bo jestem człowiekiem... i  nic co ludzkie mnie nie omija. Nawet jeśli wydaje się byc inaczej.


Gdyby nie ON nie wiem jak dałabym radę.
Nie wiem jak nauczyłabym się stawiac czoła wszystkiemu co mnie spotyka.
ON, w przeciwieństwie do wszystkiego co ziemskie, jest z nami ZAWSZE.

Dziękuję Ci Panie za Twoją obecnośc... w każdej chwili mojego życia.

.............................................


2 komentarze:

  1. Jeśli pamięta się o tym, że nie jesteśmy sami na tym świecie, to o wiele łatwiej znosic trudy dnia codziennego :) Piękny i prawdziwy wpis. Pozdrawiam ciepło.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda Aniu... Bliskośc drugiego człowieka wynagradza nam wszystko i to własnie ona jest źródłem prawdziwego szczęścia i spełnienia. Nikt nie jest idealny i nikt nie ma idealnego życia, ale każdy ma wokół siebie kogoś komu może podarowac miłośc.

    Serdecznie Cię pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń