niedziela, 22 sierpnia 2010

Skomplikowany świat dobra i zła...

Gdy na łamach mojego bloga pojawia się nawiązanie do zła i szatana (a zdarza się to dośc rzadko ) nie dzieje się tak bez powodu.Wybór tematu zawsze ma swój powód. Przestrzegając przed złym duchem, nie chcę nikogo straszyc. Nigdy nie fascynowały mnie horrory, ani inne mroczne historie  z bohaterami uosabiającymi zło,w roli głównej. Wręcz przeciwnie , zawsze wolałam skupiac sie na pozytywnych stronach życia. Szatan jednak nie jest wyimaginowanym bohaterem filmu... Jak  napisał w jednym z artykułów Ks.Grzegorz Robaczyk: " Przebiegły jest ten ojciec kłamstwa. To nie dobroduszne stworzenie, czy godne politowania, ale inteligentna bestia, znająca bardzo dobrze ludzkie słabości, której zależy tylko na upadku i nieszczęściu człowieka." Dlaczego o tym piszę ? Bo martwi mnie, że często dajemy się wciągnąc w jego diabelskie gry... Martwi mnie , że niczego nieświadomi wpadamy w jego sidła . Moje osobiste doświadczenia potwierdzają, że często nieświadomie zaczynamy sugerowac się w życiu jego podstepnymi podszeptami. Niewiadomo skąd pojawiają się w naszych głowach natrętne myśli, które potrafią zniszczyc nawet najpiękniejsze chwile... Nie mają żadnego uzasadnienia, a jednak dręczą, wracają, niszczą. Wprowadzają lęk, który drąży nasze wnętrze i zajmuje miejsce wewnętrznego spokoju. Piszę dziś o tym bo po raz kolejny doświadczam w swoim życiu  tego, że zły duch nie śpi. 

Jak z nim walczyc? Jak zamknąc się na jego działanie ?
Niewątpliwie ważne jest jego zdemaskowanie. Kiedy już wiemy w jakim obszarze życia próbuje wywrzec na nas wpływ, jakie z naszych słabości chce do swojej nieczystej gry wykorzystac, możemy zastanowic się jak uniknąc jego perfidnych sztuczek. Oczywiście nie znam jednej odpowiedzi... choc bardzo bym chciała.Wiem, że  na pewno potrzebna jest determinacja, olbrzymia siła woli  i modlitwa. Warto sobie przypomniec, że sam Pan Jezus był niejednokrotnie kuszony przez szatana ... i odniósł w tej walce zwycięstwo. Jesli będziemy z Jezusem "na ustach i w sercu" -jak ktoś mi ostatnio powiedział- my również zwyciężymy. Tylko zdecydowana postawa daje nam szansę na wygraną w tej trudnej walce. A szatan kusi nas nieustannie... i często robi to  w przebraniu. Jest mistrzem kamuflażu. To ważne by w porę rozpoznac tego wilka w owczej skórze... by nauczyc sie odróżniac jego podstepne podszepty od głosu kochającego nas Boga, czego sobie i Wam życzę.


......................................................
źródło fot. : www.strykowski.net

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz