czwartek, 19 sierpnia 2010

Boże drogi

"Bóg nie może nas zmusić  do miłowania swojej Osoby. Miłość  Boga, nasza świętość  muszą wyrastać  z naszego wolnego wyboru. Stwórca pragnie doprowadzić  nas wszystkich do świętości i dlatego aranżuje nijako w naszym życiu różne sytuacje, prowadzi nas najlepszą dla nas drogą, abyśmy w końcu pokochali Go, uznali za kogoś najważniejszego, abyśmy stali się świętymi. I to stanowi najpewniejszy klucz do odczytania tajemniczego zamysłu Bożej Opatrzności wobec każdego z nas. Wszystko, co Bóg stawia na naszej drodze, co dopuszcza w naszym życiu, jest po to, abyśmy Go głęboko umiłowali. (...) Bóg dopuszcza w naszym życiu radość  i smutek, upadki i duchowe wzloty, prowadzi drogami sukcesów i porażek, a wszystko to dlatego, byśmy uznali, że Bóg "ponad wszystko" (...) Wiele rzeczy zaczynamy rozumieć  po pewnym czasie,  innych nie zrozumiemy nigdy. Znane jest powiedzenie, że dla Kościoła dobre czasy to złe czasy, a złe czasy to dobre czasy. Tę mądrą maksymę można odnieść do życia każdego z nas. Czy rzeczywiście w chwilach, kiedy wszystko nam się układało, kiedy odnosiliśmy doczesne sukcesy , Bóg stawał się nam bliższy ? Czy wzrastaliśmy w świętości ? A z drugiej strony czy tego, co kiedyś było dla nas nieszczęściem, może nawet przekleństwem, dziś, po latach, nie postrzegamy jako mądrą i błogosławioną interwencję Pana Boga ? Czy jakiś kochający ojciec dałby dziecku pieniądze na bilet, gdyby chciało ono bezpowrotnie opuścić  rodzinny dom ? A czy Bóg może spełnić nasze modlitwy- nawet te, które w naszym mniemaniu są pełne najbardziej czystych intencji- jeżeli skutkiem ich spełnienia, czego my jeszcze nie wiemy, byłaby utrata naszej świętości ? Może właśnie dlatego ktoś nie dostał się na studia, został odrzucony przez ukochanego, zachorował poważnie. (...) Nie od razu zrozumiemy sens Bożych dróg, którymi Stwórca prowadzi nas do świętości. Zwłaszcza tych najbardziej tragicznych."

Ks. Piotr Pawlukiewicz   
" Kazania radiowe 1992 - 2002 "

...................................................

źródło fot. : www.strykowski.net

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz