środa, 28 września 2011

Pędzący pociąg...


Moje życie znowu nabrało tempa i pędzi jak szalone. Czasem czuję się jak pasażer pociągu, który zdecydował się na przesiadkę z osobowego do pośpiesznego. A świat z pędzącego pojazdu wygląda zdecydowanie inaczej... i wcale nie jestem do końca pewna czy bardziej mi się podoba. Widoki migają jak filmowe klatki, barwy zlewają się w jedną niewyraźną plamę, a detale umykają. I choć chciałoby się czasem zatrzymać na chwilę...niestety, to nie takie proste, bo pośpieszny zdecydowanie rzadziej przystaje. A kiedy już to robi, trwa to naprawdę chwilę... zdecydowanie za krótką. Jak ktoś ostatnio zauważył , jest jednak jeden podstawowy plus : "pośieszny szybciej dojedzie do celu". No właśnie...cel... Czy oby na pewno ten cel podróży to mój cel...? Czy bardziej zależy mi na tym żeby do niego dotrzeć w ogóle czy dotrzeć szybko ? Jak wyznaczyć sobie tę trudną do określenia granicę ?

Coraz częściej wraca do mnie to pytanie...

.........................................

źródło fot. www.forsal.pl

6 komentarzy:

  1. Czasem życie pędzi tak szybko, że nie mamy czasu na to, by podjąć właściwe decyzje. Przez tą niepewność gubimy się. Mam jednak nadzieję, że Twój pociąg, jak każdy kiedyś objedzie wszystkie stacje i w końcu stanie. Przestanie pędzić. A Ty wysiądziesz i będziesz już wiedziała, gdzie chcesz wysiąść i dokąd zmierzasz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Jezebel.za Twój komentarz. Ktoś "z góry" stanowczo zatrzymał dzisiaj mój pociąg. Rozchorowała się dwójka moich dzieci i nagle wszystko inne zeszło na dalszy plan...

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. kolej funkcjonuje wedlug planu a o nim informuja nas dyzurni ruchu dobrze miec takiego dyzurnego

    OdpowiedzUsuń
  4. zapomnialem sie podpisac PADRE dyzurny ruchu

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak...Dyżurny ruchu jest ok.:) Niestety często jak już się pędzi tym pociągiem to i o dyżurnym sie zapomina. Na szczęście ten "mój" to mądry człowiek i wie kiedy i jak o sobie przypomnieć;)

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze że jest taki dyżurny

    OdpowiedzUsuń