czwartek, 29 września 2011



Usłyszałam kiedyś, że trzeba mieć odwagę by tak jak robię to na blogu, jawnie pisać o swojej wierze. Nie wiem czy jest to jakiś akt odwagi z mojej strony, bo nigdy nie traktowałam tego w ten sposób, ale zdecydowałam się pójść o krok dalej...a nawet o dwa. Otóż gdy nadarza się okazja by dać świadectwo swojej wiary w realnym życiu, robię to. Po prostu. Nie boję się mówić o Bogu, ani o tym jak ważny jest dla mnie. Nie wstydzę się tego, że wierzę w Jezusa. Nie wstydzę się ani Jego, ani krzyża. Oczywiście mam świadomość, że wiara zobowiązuje. Staram się o tym pamiętać i żyć zgdonie z Ewangelią. Nie jest to wcale łatwe. Jak większość ludzi, każdego dnia zmagam się ze swoimi słabościami, upadam pod ciężarem swojego krzyża i na nowo podnoszę się do dalszej drogi. Daleko mi do świętości, ale ucząc się od Chrytusa pragnę codziennie do niej wzrastać. Choćby o jeden, mały gest dobroci dziennie...jeden mały kroczek naprzód.

Czy słyszeliście o akcji "Nie wstydzę sie Jezusa" ? Ja dowiedziałam się o niej z jednego z katolickich magazynów, a ostatnio trafiłam "przypadkowo" na stronę www akcji . Bez wahania przyłączyłam się do niej i również Was gorąco do tego zachęcam. Na stronie akcji zamieściłam kilka zdań będących moim świadectwem. W ostatniej chwili zmieniłam w nim kilka słów, nie przeczytawszy całości wypowiedzi... W rezultcie zmieniło to trochę jej pierwotny sens. Popukałam się w czoło, a po chwili doszłam do wniosku, że choć wyszło trochę "nie po polsku", to najważniejsze, że wypłynęło prosto z serca:)



Puentując...
Jeśli Jezus zmienił Twoje życie nie bój się o tym mówić.
Powiedz co czujesz. Własnymi, prostymi słowami, opowiedz historię ze swojego życia. Podziel się tym na początek choćby z jedną osobą, a zobaczysz jak wiele dobra może dać przekazanie takiej wiadomości.

Osobiście dziękuję Bogu za każdego człowieka, który swoją postawą wywarł wpływ na mnie i moje życie, choć niektórzy z nich nawet nie mają o tym pojęcia:) Pamiętajcie, że nigdy nie wiemy co do końca kryje się w sercu drugiego człowieka, nawet jeśli wydaje nam się, że wiemy o nim wszystko.
Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy z ludzkich dramatów, bo skrywane są pod maską obojętności lub wyuczonego perfekcjonizmu.

To prawda...my nie zmienimy ludzkich serc...ale może zmienić je Jezus. Otwórzmy więc innych na Jego działanie , na początek mówiąc
"ja wierzę..."


......................................

źródło fot.: ksiegarnia.bywaj.com

3 komentarze:

  1. czasem czlowiek widzi owoce...PADRE

    OdpowiedzUsuń
  2. noszę ten brelok i nie wstydzę sie Jezusa on mi daje siłę

    OdpowiedzUsuń