Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ze źródła mądrosci.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ze źródła mądrosci.... Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 listopada 2012

Żyć jakby każdy kolejny dzień miał być ostatni ...




Od jakiegoś czasu prenumeruję, proponowaną przez katolicki portal katolik.pl, niezwykłą formę modlitwy jaką jest medytacja. Przyznaję, że nie modlę się w ten sposób regularnie choć bardzo bym chciała, jednak co pewien czas wracam do niej, a właściwie to ona wraca do mnie. Dziś też wróciła...a to co przeczytałam było mi dziś bardzo potrzebne. Kolejny " przypadek nieprzypadek " w moim życiu. Gorąco zachęcam do poniższej kontemplacji bo bardzo ważne padają tam słowa...


**********


Propozycja kontemplacji ewangelicznej według "lectio divina"

XXXIII NIEDZIELA ZWYKŁA B
18 listopada 2012 r.

I. Lectio: Czytaj z wiarą i uważnie święty tekst, jak gdyby dyktował go dla ciebie Duch Święty.

Jezus powiedział do swoich uczniów: "W owe dni, po wielkim ucisku słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba. A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo. Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec". Mk 13,24-32


II. Meditatio: Staraj się zrozumieć dogłębnie tekst. Pytaj siebie: "Co Bóg mówi do mnie?".

Co będzie najważniejsze "w owe dni", w związku z końcem świata? Czy wielki ucisk? Zaćmione słońce? Księżyc pozbawiony blasku? A może spadające gwiazdy z nieba, którego moce zostaną wstrząśnięte? Najważniejszy będzie Syn Człowieczy przychodzący w obłokach z wielką mocą i chwałą. Reszta to dodatki.

Czy o tym pamiętam? Czy pamiętam, że także w mojej codzienności najważniejszy jest Pan Jezus przychodzący z mocą w swoim słowie, w sakramentach, w drugim człowieku? Reszta to mniej lub bardziej ważne dodatki. Czy te dodatki nie przysłaniają mi tego co najważniejsze, Pana Jezusa?

Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii odsyła nas, w naszej niewiedzy i niepewności, do nietypowego autorytetu, autorytetu drzewa figowego. Można by powiedzieć do autorytetu i "wiedzy" zawartej w otaczającym nas świecie przyrody. Wnikliwa obserwacja zjawisk w tym świecie zachodzących pozwala człowiekowi przewidzieć pewne wydarzenia, zjawiska, które mogą nastąpić. I tak prognozujemy pogodę, ostrzegając przed sztormami, tajfunami i innymi kataklizmami lub zapowiadając dobrą pogodę. Po pewnych zmianach w przyrodzie poznajemy zbliżające się pory roku. Panu Jezusowi chodzi, aby te doświadczenia zdobyte w temacie obserwacji świata przyrody przenieść i wykorzystać w przestrzeni naszego życia duchowego, którego jednym z elementów jest wydarzenie powtórnego przyjścia Pana czyli końca świata. Zbawiciel podpowiada, że pewne zjawiska zachodzące w przyrodzie mogą z dużym prawdopodobieństwem wskazywać, że Jego powrót jest już bliski, że za chwilę usłyszymy Go jak zapuka do naszych drzwi.

Czy doświadczenia zaczerpnięte z mojej obserwacji świata, który mnie otacza, pomagają mi w życiu, także w życiu duchowym? Spróbuję nazwać, wymienić, określić to, czego nauczyłem się, obserwując otaczający mnie świat i co z powodzeniem wykorzystuję w moim codziennym życiu, i to w przestrzeni tego, co duchowe i tego, co zewnętrzne.

Pan Jezus po raz kolejny przypomniał Ci, że rok, dzień, miesiąc, godzina końca świata jest tajemnicą samego Boga. Twoja zaś nieposkromiona ciekawość chciałaby jednak wiedzieć "kiedy" i to dokładnie. Co robić? Kup kalendarz na 2013 rok, taki większy, z miejscami na notatki i w tych miejscach pod kolejnymi datami napisz: "Koniec świata". Tak rób na początku każdego roku. Zresztą nie musisz czekać. Zacznij od dziś i uzupełnij odpowiednim wpisem kalendarz na trwający jeszcze rok 2012. Z takiego obrotu sprawy wynikają dwie zasadnicze korzyści. Pierwsza, mniejsza: prędzej czy później musisz trafić, chyba, że wcześniej umrzesz. Druga większa: każdego dnia będziesz przygotowany, aby spotkać powracającego Pana. I oto chodzi.

Pomodlę się za moich drogich zmarłych i o dar gotowości na mój "mały" koniec świata czyli śmierć.


III Oratio: Teraz ty mów do Boga. Otwórz przed Bogiem serce, aby mówić Mu o przeżyciach, które rodzi w tobie słowo. Módl się prosto i spontanicznie - owocami wcześniejszej "lectio" i "meditatio". Pozwól Bogu zstąpić do serca i mów do Niego we własnym sercu. Wsłuchaj się w poruszenia własnego serca. Wyrażaj je szczerze przed Bogiem: uwielbiaj, dziękuj i proś. Może ci w tym pomóc modlitwa psalmu:

Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
pełnię Twojej radości
i wieczną rozkosz
po Twojej prawicy...
Ps 16,11


IV Contemplatio: Trwaj przed Bogiem całym sobą. Módl się obecnością. Trwaj przy Bogu. Kontemplacja to czas bezsłownego westchnienia Ducha, ukojenia w Bogu. Rozmowa serca z sercem. Jest to godzina nawiedzenia Słowa. Powtarzaj w różnych porach dnia:

Strzeż mnie, mój Boże, Tobie zaufałem

*****

opracował: ks. Ryszard Stankiewicz SDS
Centrum Formacji Duchowej - www.cfd.salwatorianie.pl )
Poznaj lepiej metodę kontemplacji ewangelicznej według Lectio Divina:
http://www.katolik.pl/modlitwa.html?c=22367

...............................................

Powyższy teks pochodzi ze strony : www.katolik.pl/modlitwa.html?c=22215

Zdjęcie pochodzi ze strony : www.strykowski.net

poniedziałek, 16 lipca 2012

Bez niepokoju i trosk...

Jeżeli nie chcemy doprowadzić przedwcześnie do utraty swoich sił, nie powinniśmy żyć przygnieceni swoimi troskami. Trudności życiowe jednak nas oblegają, atakują od zewnątrz, sprawiają, że się chwiejemy, przenikają do naszego wnętrza, dręczą umysł i serce. Nie będziemy mogli długo się opierać i przezwyciężać przeszkód, jeżeli nie nauczymy się oddawać natychmiast i szczerze naszych trudności Panu Bogu. Potrzeba nam długiej praktyki oddawania się, aby nauczyć się w każdej chwili życia wymieniać naszą ludzką bezsilność na wszechmoc Bożą. Owocem tego wyrzeczenia niezawodnie będzie pokój i osiągnięcie celu życia w Bogu.

Nie układa się brudnej bielizny w stosie czystej. Nie kładzie się zgniłego owocu w skrzynce owoców świeżych.
Jeżeli chcesz żyć w pokoju, zawsze czysty i silny, nigdy nie zatrzymuj w sobie choćby jednej troski przeszłej, obecnej lub przyszłej, bo to, co zamknięte, zaczyna fermentować.

Nie chodzi o to, żeby za wszelką cenę zapomnieć o trosce, wmówić sobie że jej nie ma. Gdy się ją stłumi, może chwilowo nie da znać o sobie, ale pewnego dnia znowu się odezwie, bo przecież żyje w tobie. Przyjrzyj się jej dobrze, odkryj jej początek, przyczyny, ale nie próbuj z nią walczyć samotnie. Pochwyć ją i oddaj Panu.

Z dnia na dzień nie uwolnisz się od niej. Będziesz musiał szczerze i wytrwale sprawdzać prawdziwość swego oddania się i ponawiać ten dar, aż stanie się zupełny. Jeżeli jednak zdecydujesz się nawet na chwilę nie zatrzymywać w sobie żadnej troski i natychmiast opróżniać serce dla Boga, staniesz się wolny i silny nieskończoną mocą Pana.

Może przeszłość cię dręczy ? Taka czy inna wina...? Dlaczego ? Już one nie w twojej mocy. Za takimi wyrzutami sumienia kryje się zraniona próżność, pycha. Tylko żal jest dozwolony, bo dyktuje go miłość, a miłość posilona przebaczeniem patrzy w przyszłość. Oddałeś winę, oddaj także wyrzuty sumienia, a nawet żal... One cię krępują.

Przejmuje cię przyszłość ? Boisz się jutra, jakiegoś spotkania, pracy, pokusy...? Dlaczego ? I przyszłość nie jest w twojej mocy, więc się przedwcześnie nie dręcz. Oddaj Bogu przyszłość całą i w szczegółach i żyj chwilą obecną.

Teraźniejszość cię niepokoi? Przeszkody cię trwożą...? Dlaczego ? One są niczym, ważny jest tylko sposób podchodzenia do nich. Stoisz przed murem; po co nieustannie bić w niego głową ? Popatrz na niego spokojnie. Jest mocny, za wysoki i nie do przebicia. Pogódź się z nim.Ofiaruj przeszkodę Bogu, ofiaruj swój zawód, że nie możesz sobie z nią poradzić, i... pójdź inną drogą.

Niektórzy nadmiernie obciążają swój samochód, zwalniają bieg, przedwcześnie zużywają silnik i niszczą karoserię. A ty? Możesz nieść ciężar jednego dnia i Pan daje ci na to łaskę, ale nie dorzucaj do tego ciężaru dnia wczorajszego i jutrzejszego. Nie otrzymałeś łaski na przeciążenie...

Tym razem nie ma innego wyjścia. Trzeba przyjąć trudności: chorobę, wady, wizytę nie w porę, pracę... brak pieniędzy na koniec miesiąca, wychowanie dzieci, jakąś akcję, decyzje do powzięcia... Nie bierz się od razu do walki; przyjmij przeszkodę i oddaj ją Panu całkowicie, jak najpełniej, razem z troską, która sam sobie stwarzasz: czy mi się uda, jak z tego wybrnę, jakie wybrać rozwiązanie; zważywszy na twą nieśmiałość, obawę, kipiącą złość, twoje upokorzenie albo reakcję otoczenia: co mówią, co powiedzą. Wszystko oddawaj wiernie, wytrwale. Po upływie minuty, jeżeli trzeba działać natychmiast; po całym dniu lub tygodniu, jeżeli masz więcej czasu - zdecyduj i działaj z Bogiem. Z czasem spostrzeżesz, że trudność jest mniejsza niż myślałeś, przeszkoda nie taka znowu trudna, bo Bóg o wiele jaśniej widzi i jest o wiele mocniejszy niż Ty !

Mówisz Bogu, że Mu ufasz, a spędzasz czas na dowodzeniu Mu czegoś wręcz przeciwnego, sam sobie stwarzając troski !

Przeważnie człowiek jest nieszczęśliwy wewnętrznie i wżyciu mi się nie powodzi po prostu dlatego , że chce żyć na swój własny sposób, na ludzka modłę i licząc na własne siły. Gdy jednak odda się w ręce Boga, wówczas Bóg sam bierze się do dzieła i powodzenie ( niekoniecznie w sensie ludzkim) jest pewne i całkowite. To tak jak dziecko, które chcąc za dużo unieść, męczy się upada i kaleczy. Dopiero gdy uzna, że jest dzieckiem, ojciec niesie jego ciężar, a nawet i samo dziecko bierze na ręce. "


- Michel Quoist
Fragment z książki "Modlitwa i czyn."

....................................

Źródło fotografii : www.kazmierak.com

piątek, 29 czerwca 2012

Doceniaj chwile

" W każdym położeniu dziękujcie "

św. Paweł




Nie ma życia, które składa się z samych dobrych dni. Nie ma też takiego, które pozbawione byłoby chwil radości.
Ważne, abyś starał się utrzymać równowagę, w każdej sytuacji. Ważne też, abyś potrafił każdy moment swojego życia docenić.
Być wdzięcznym za radę, za wskazówkę - to znaczy czerpać naukę z własnych niepowodzeń,potknięć, nawet tragedii. Naukę można też wynosić z sukcesów, chwil radości i momentów największego powodzenia.
Wspaniale jest, gdy potrafisz docenić, iż dane Ci zostało życie obfitujące w bogactwo wydarzeń. Dane Ci zostały liczne talenty, przyjaźnie, piękno otoczenia i wiele innych spraw. Powinieneś robić wszystko, aby tego nie zmarnować.
Tak wiele od Ciebie zależy. Ileż razy już mówiłem podobne zdanie ?
To nic, powiem jeszcze kilka razy, gdy będzie potrzeba. Chcę, abyś uwierzył, że najzwyklejsza z pozoru sytuacja, może się okazać wyjątkowo ważna.
Bądź uważny. Codziennie odkrywaj pogodne strony swojego życia i dziękuj, że właśnie tak to życie wygląda.


- ks. Jerzy Kownacki "Na kolejny dobry dzień"



................................


źródło fot.: www.kazmierak.com

czwartek, 26 kwietnia 2012

Wiara


" Bez wiary potykamy się o źdźbło słomy,
z wiarą przenosimy góry."

- S. Kirkegaard


......................................

źródło fot.: www.juraj.flog.pl>

czwartek, 19 kwietnia 2012

Dobro i zło


" Dobro i zło
należy pamiętać wiecznie.
Dobro, ponieważ wspomnienie,
że kiedyś nam je wyświadczono,
uszlachetnia nas.
Zło, ponieważ od chwili,
w której je nam wyrządzono,
spoczywa na nas obowiązek
odpłacenia za nie dobrem."

- Mikołaj Gogol


.............................

źródło fot.: www.juraj.flog.pl

sobota, 24 marca 2012

Każdy dzień zaczynaj na nowo


Zaczynaj każdy dzień
jako nowy człowiek.
Każdy dzień powinien być
tym pierwszym,
twoim najpierwszym dniem.
Minęło wczoraj,
za nami wszystkie
dawne dni i lata,
pogrzebane w czasie minionym.
Nie możesz ich już zmienić.

Czy zostały jakieś skorupy ?
Nie noś ich ze sobą.
Będą cię codziennie ranić,
aż w końcu nie będziesz mógł tak dalej żyć.
Są skorupy, których pozbędziesz się ręką Boga.
Są skorupy, które
skleisz dzięki szczeremu wybaczeniu.
I takie, których nie skleisz
mimo najlepszych chęci. Musisz je zostawić.

Musisz zaczynać każdy dzień na nowo.
To sztuka życia.
Być każdego dnia świeży jak światło słońca.
Każdego ranka powstawać z nocy.
Zaczynać na nowo każdy dzień,
mając ręce pełne nadziei i ufności.
A nie skorup z dnia wczorajszego !

- Phil Bosmans


..............................

Darmowe zdjęcia - to niewiarygodne- super jakości zdjęcia zupełnie za darmo do użytku prywatnego i komercyjnego.

środa, 7 marca 2012

Czas, który ucieka...


" Ach ! Jakże cenną wartością jest czas ! Szczęśliwi ci, którzy potrafią go dobrze wykorzystać, ponieważ w dniu Sądu wszyscy będą musieli ściśle zdać z niego sprawę przed Najwyższym Sędzią. Ach ! Gdyby wszyscy mogli zrozumieć, jak wielką wartością jest czas, to na pewno każdy zdobywałby się na ogromny wysiłek, aby go wykorzystać w sposób godny pochwały ! (...) Kto ma czas, ten niech go nie traci i nie czeka na chwilę dogodną. Nie odkładajmy do jutra tego, co możemy zrobić dzisiaj. Powiedzeniem: "Zrobię to później" wybrukowany jest przedsionek piekła...a zresztą, któż może nas zapewnić, że jeszcze jutro żyć będziemy ? Weźmy się zatem do pracy i zacznijmy gromadzić duchowe skarby, ponieważ tylko ten czas, który ucieka, jest naszą własnością."

- Ojciec Pio

....................

źródło fot.: www.histmag.org

poniedziałek, 27 lutego 2012


"Często my, chrześcijanie, stanowimy najgorszą przeszkodę dla tych, którzy próbują przybliżyć się do Chrystusa; często głosimy Ewangelię, którą nie żyjemy. To jest zasadnicza przyczyna, dla której ludzie na świecie nie wierzą."

- Matka Teresa z Kalkuty


...............................

źródło fot.: www.info.wiara.pl

sobota, 28 stycznia 2012

Nie pozwolić się przeciążyć





" Nadmiar zajęć jest jedną z największych plag współczesnego świata. Człowiek ma za dużo do zrobienia i chciałby zrobić wszystko. Ponieważ brak mu na to czasu, spieszy się, biega, denerwuje się, wpada w podniecenie lub zniechęcenie i wreszcie staje się nieznośny; męczy się, skraca swe życie, nie robi tego, co chciałby zrobić,a wszystko co robi, robi połowicznie. To klęska.Trzeba temu zaradzić. Może tu pomóc opanowanie siebie, lepsza organizacja i patrzenie z wiarą na swoje życie.


Jestem przeciążony!...
Nigdy tego nie mów,
nigdy nie pozwól tak mówić,
nigdy tak nie myśl,
bo uwierzyłbyś w to i to byłoby katastrofą.

Ludzie wybitni pracują dziesięć razy więcej niż my, i to w dziesięciokrotnie krótszym czasie. Dlaczego ? Bo posiadają umiejętność organizowania, bronią spokoju lub potrafią go odzyskać i w każdą pracę wkładają całego siebie. (...)

Masz dużo czas do dyspozycji, ale spędzasz ten czas na trwonieniu go.

Nigdy nie zyskasz czasu, robiąc jednocześnie wiele rzeczy. Kiedy przy stole częstujesz napojem, napełniasz jedną szklankę po drugiej. Trzeba w życiu wypełnić każdą chwilę po kolei, inaczej niektóre chwile będą przepełnione, inne zaś puste.

Powtarzaj sobie bez przerwy: w tej chwili
mam tylko jedną osobę do przyjęcia: tę, którą przyjmuję;
mam do napisania jeden list: ten, który piszę...
mam do zrobienia jedną rzecz: tę, którą robię.
W ten sposób będziesz działał szybciej, lepiej i z o wiele mniejszym zmęczeniem.

Sen i odpoczynek nie są stratą czasu, lecz zyskiem. Każdy ma inne potrzeby. Musisz siebie poznać i dać sobie ściśle tyle, ile ci potrzeba do zachowania równowagi i spokoju.
Nie jedz za mało,bo będziesz niedożywiony,
nie zbyt dużo bo będziesz łakomczuchem.
Nagli cię praca ? Ofiaruj Panu swój sen lub wolny czas i bądź spokojny, bo czasu nie tracisz.

Czas jest pięknym darem Boga dla nas. Bóg zażąda z niego ścisłego rozliczenia. Ale bądź spokojny, Bóg nie jest złym Ojcem. On nie daje pracy bez podania środków do jej wykonania. Zawsze jest czas do wykonania tego, co Bóg nam zlecił.

Kiedy brakuje Ci czasu na zrealizowanie wszystkiego, zatrzymaj się na kilka chwil i pomódl się. Potem zaplanuj użycie czasu pod okiem Boga. Zostaw to czego naprawdę nie możesz wykonać, choćby ludzie nawet nalegali i nie rozumieli, że Bóg ci tego nie każe robić. Nigdy więc nie masz za dużo pracy do wykonania.

Jeżeli już poznałeś, co Bóg chce,żebyś zrobił,zostaw wszystko i całkowicie oddaj się tej pracy. Bóg w niej czeka na ciebie w tej chwili w tym właśnie miejscu, a nie gdzie indziej."



- Michel Ouoist-
fragment książki "Modlitwa i czyn"


......................................

źródło fot.:zdjęcia- www.strykowski.net

środa, 25 stycznia 2012

" Jeśli chcesz być piękny, zatrzymaj się
minutę przed lustrem,
pieć minut przed własną duszą,
piętnaście przed Bogiem..."

- Michel Quoist




..............................................
źródło fotografi: Zdjęcia - www.strykowski.net

wtorek, 16 sierpnia 2011

Sposób na życie...



" Cieszę się z życia ponieważ wciąż świeci jakieś światełko.
Nie szukam cieni, chwytam małe radości.
Futryna jest za nisko? Schylam więc głowę.
Kamień na drodze ? Próbuję go usunąć.
Jest za ciężki ? Zatem obchodzę go.
Tak odkrywam każdego dnia coś, co mnie cieszy
i łączę to z wiarą w Boga,
która czyni moje serce szczęśliwym,
a moje oblicze serdecznym."


Katharine Elisabeth Goethe


...................................


źródło fot.: www.strykowski.net

niedziela, 31 lipca 2011

Oszustwo szatana


Pewnego dnia szatan postanowił powiększyć wartość swoich złych działań. Zgromiadził naczelników departamentu i główny sztab dywizji piekielnej propagandy i reklamy, aby wymyślić nowe kampanie pokus i pułapek dla ludzi, a także nowe sposoby, by zniszczyć sens ich życia.

-Powiedz im, że Bóg nie istnieje. - zaproponował diabeł.
Szatan warknął:
- Chciałbym coś mniej oczywistego !
- Powiedz im, że żadne z ich działań nie ma konsekwencji, powiedział inny.
Szatan pokiwał głową i rzekł:
- Już sami tak myślą.
Trzeci zasugerował:
- Powiedz im, że tak bardzo oddalili się od drogi prawa, że nigdy więcej nie uda im się na nią powrócić, gdyż ludzie nie potrafią się zmienić.
Szatan warknął:
- Już tego próbowałem...
Najstarszy i najbardziej chytry z diabłów poprosił o głos:
- Niech po prostu wierzą, że mają jeszcze wiele, wiele czasu...
Szatan uśmiechnął się zadowolony :
- To jest rzeczywiście dobry pomysł !


Gdybym wiedziała, że to ostatni raz, patrzyłabym na ciebie, jak zasypiasz. Okryłabym cię lepiej kołdrą, podziękowałabym Panu za Twoje cenne życie. Patrzyłabym trochę jak śpisz.
Gdybym wiedziała, że to ostatni raz, towarzyszyłabym ci aż do drzwi, gdy wychodzisz, pocałowałabym cię, uściskałabym cię i poprosiłabym, byś wrócił, abym jeszcze raz mogła cię pocałować.
Gdybym wiedziała, że to ostatni raz, słuchałabym twego głosu, zgasiłabym telewizor, odłożyłabym gazetę i poświęciłabym tobie całą uwagę. Zapamiętałabym dźwięk twego głosu i światło twoich oczu.
Gdybym wiedziała, że to ostatni raz słuchałabym twego śpiewu, śpiewałabym z tobą i poprosiłabym cię, byś zaśpiewał jeszcze raz.
Gdybym wiedziała, że to ostatni razjestem z tobą, nadałabym wielką wartość tej chwili. Nie martwiłabym się o talerze, o podwórze, nawet o rachunki.
Gdybym wiedziała, że to ostatni raz, pragnęłabym być z tobą zawsze.
Gdybym wiedziała, że to ostatni raz jesteśmy razem, chciałabym widzieć cię szczęśliwym. Ugotowałabym ci twoje ulubione potrawy, zagrałabym z tobą w twoją ulubioną grę. Wzięłabym jeden dzień wolnego, aby być z tobą.Nie dbałabym tak bardzo o uporządkowanie zabawek i o pościelenie łóżek. Przypomniałabym ci, jak bardzo jesteś ważny dla mnie. Powiedziałabym ci, jak bardzo pragnę, byś poszedł do Raju. Powiedziałabym ci, byś był silny. Powiedziałabym ci, że cię kocham i śmiejąc się, dzielilibyśmy się naszymi ulubionymi wspomnieniami.
Gdybym wiedziała, że to ostatni raz czytałabym z tobą Pismo Św. i pomodlilibyśmy się razem do Boga. Podziękowałabym Panu za to, że się spotkaliśmy i że opiekowałeś się nami w sposób tak wspaniały.
Gdybym wiedziała, że to ostatni raz jesteśmy razem, płakałabym, gdyż chciałabym spędzić więcej czasu z tobą.
Gdybym wiedziała, że to ostatni raz...
Zupełnie nie wiem, kiedy nadejdzie ten ostatni raz.
Pomóż mi, Panie, ukazać moją miłość wszystkim osobom, które miały wpływ na moje życie.
To może być ostatni raz, gdy jesteśmy razem.



Bruno Ferrero
("Ale my mamy skrzydła.
Krótkie opowiadania dla ducha")

...................................


źródło fot.: valdemar19.blog.interia.pl

sobota, 16 lipca 2011

DAR


"Nasze życie zanurzone jest we wspaniałomyślności. Od poczęcia aż do ostatniego tchnienia wszystko jest darem, nawet jeśli my, często zaabsorbowani problemami, z trudem doceniamy piękno tej łaski."

G.Scalera "Takie jest życie!


........................

źródło fot.: www.strykowski.net

sobota, 18 czerwca 2011

Podobizna króla .


Wielki Król Persji ogłosił publiczny konkurs wśród wszystkich artystów swego rozległego imperium.Przeznaczył bardzo wysoką sumę na nagrodę dla tego, komu udałoby się uzyskać najwierniejszą podobiznę Króla.
Pierwszy przybył Hindus, z cudownymi farbami, tajemnicę ich kolorów tylko on posiadał, następnie Armeńczyk, który przywiózł ze sobą specjalny minerał wapienny; potem Egipcjanin, z dłutami i ostrzami oraz przepięknymi i unikatowymi blokami marmuru. Wreszcie, jako ostatni, pojawił się Grek, wyposażony wyłącznie w woreczek proszku.
Dygnitarze ze świty Króla byli zawiedzeni marnością materiału przywiezionego przez Greka. Pozostali artyści mówili z sarkazmem: - Cóż może zrobić Grek z tego mizernego woreczka proszku?
Uczestnicy konkursu pozostawali zamknięci przez wiele tygodni w komnatach królewskiego pałacu. Każdy w innej.
W ustalonym dniu Król rozpoczął sprawdzanie dzieł artystów. Podziwiał przecudne malowidło Hindusa, modele w kolorowym minerale Armeńczyka i rzeźby Egipcjanina.
Potem wkroczył do sali, wyznaczonej Grekowi. Zdawało się, że nie zrobił on nic: swoim drobnym proszkiem wyczyścił, wyrównał i wygładził marmurowe ściany komnaty. Ale gry Król wkroczył do niej, mógł podziwiać swoje idealne odbicie.
Oczywiście, konkurs wygrał Grek.



- Jak mogę ulepszyć swoje życie duchowe? - pytał młodzieniec mistrza.
- Zrób ze sobą to, co rzeźbiarz robi ze statuą konia: bierze blok marmuru i usuwa z niego to wszystko, co nie przypomina konia.
- Co chcesz przez to powiedzieć ?
- Odrzuć uderzeniami młota to wszystko, czym nie jesteś: każdą myśl, uczucie, zachowanie, ograniczenie. Tylko w ten sposób odkryjesz dzieło sztuki, jakim jesteś, i rękę twego artysty.
Szlifowanie codziennością, dłutowanie cierpieniem i wysiłkami - ukazuje twoje prawdziwe oblicze.


Bruno Ferrero
("Życie jest wszystkim co posiadamy.
Krótkie opowiadania dla ducha.")

.......................................

źródło fot.: krakow.olx.pl