niedziela, 30 maja 2010

Opowiadanie o życiu

O tym czego nie dostrzegamy

W pewnym szpitalu w pewnej sali, leżało dwóch pacjentów. Jeden z nich miał sparaliżowane nogi i leżał pod ścianą drugi zaś zdrowszy miał łóżko pod oknem. Sąsiad bardzo mu zazdrościł ze może spoglądać na zewnątrz. Ten zdrowszy zatem codziennie opowiadał mu, co ciekawego dzieje się za oknem - że dzieci bawią się w piaskownicy, jakiś pan jedzie na rowerze, a tam z daleka dwoje ludzi idę trzymając się za ręce... Nagle piłka wpada do stawu, ptaki zrywają się do lotu a nad tym wszystkim rozpościera się cudowne błękitne niebo...
                                                                                                                   
Pacjent przy ścianie z zachwytem słuchał co ma do powiedzenia jego kolega który godzinami snuł opowieści. Pragnął tak jak on choć raz zobaczyć to wszystko. I tak mijały dni... Aż pewnej nocy pacjent spod okna źle się poczuł. Nie mógł dosięgnąć alarmu. Błagał o pomoc stawał się coraz słabszy. Jednak pacjent spod ściany nie pomógł mu, spokojnie patrzył jak jego kolega umiera. Nazajutrz lekarze zabrali ciało.


Pacjent spod ściany poprosił o przeniesienie pod okno. Ucieszony resztkami sił wspiął się na parapet powoli wyciągając ręce. Otworzył oczy... spojrzał... za oknem była... ściana.


....czasami nie zdajemy sobie sprawy z tego jak wiele mamy
...póki tego nie stracimy...


- Autor nieznany

3 komentarze:

  1. zazdrosc to jest straszna rzeczywistosc ktora totalnie wszystko burzy czasami twierdzi ze w imie porzadku ludzkiego...

    PADRE

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak,to smutna prawda. Poza tym zawsze dzieli, nigdy łączy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Poruszająca opowieść...

    OdpowiedzUsuń