piątek, 29 czerwca 2012

Doceniaj chwile

" W każdym położeniu dziękujcie "

św. Paweł




Nie ma życia, które składa się z samych dobrych dni. Nie ma też takiego, które pozbawione byłoby chwil radości.
Ważne, abyś starał się utrzymać równowagę, w każdej sytuacji. Ważne też, abyś potrafił każdy moment swojego życia docenić.
Być wdzięcznym za radę, za wskazówkę - to znaczy czerpać naukę z własnych niepowodzeń,potknięć, nawet tragedii. Naukę można też wynosić z sukcesów, chwil radości i momentów największego powodzenia.
Wspaniale jest, gdy potrafisz docenić, iż dane Ci zostało życie obfitujące w bogactwo wydarzeń. Dane Ci zostały liczne talenty, przyjaźnie, piękno otoczenia i wiele innych spraw. Powinieneś robić wszystko, aby tego nie zmarnować.
Tak wiele od Ciebie zależy. Ileż razy już mówiłem podobne zdanie ?
To nic, powiem jeszcze kilka razy, gdy będzie potrzeba. Chcę, abyś uwierzył, że najzwyklejsza z pozoru sytuacja, może się okazać wyjątkowo ważna.
Bądź uważny. Codziennie odkrywaj pogodne strony swojego życia i dziękuj, że właśnie tak to życie wygląda.


- ks. Jerzy Kownacki "Na kolejny dobry dzień"



................................


źródło fot.: www.kazmierak.com

środa, 27 czerwca 2012

Bo nie wszystko jest tym czym się zdaje...



Człowiek jest z natury ciekawy. Lubi wszystko wiedzieć , a jeśli nie wie, często tworzy sobie własny obraz danej sytuacji. Na podstawie swoich wyobrażeń i subiektywnych spostrzeżeń, kreuje rzeczywistość, która niestety często nijak ma się do tej prawdziwej. Istotę tego mechanizmu wspaniale obrazuje doświadczenie, które niejednokrotnie wykorzystuję w swojej pracy by pokazać innym funkcjonowanie ludzkiej natury. Biorę do ręki filiżankę na spodeczku, a do jej środka wkładam deserowy widelczyk ( moment wkładania widelczyka nie jest obserwowany przez uczestników eksperymentu). Doświadczenie jest banalne bo mając przed sobą wspomniane rekwizyty po prostu pytam obecne osoby, co widzą. Oczywiście z podejrzanymi minami wszyscy, jednogłośnie odpowiadają , że filiżankę, spodeczek i... łyżeczkę. No właśnie...łyżeczkę.

O czym to świadczy ? Cóż ważnego mówi nam o ludziach owy prosty eksperyment ?
Otóż własnie to o czym wspominałam wcześniej...

My - ludzie, po prostu często widzimy rzeczy, ale także osoby i sytuacje, takie jakimi chcemy je widzieć. Patrzymy na daną sytuację i z góry zakładamy jak jest. Na pozorach i garstce własnych domysłów budujemy często całą historię, zakładając,że przecież nie może być inaczej. No bo przecież po co ktoś wkładałby do filiżanki widelec zamiast łyżeczki ? Po co ? Przecież tam ma być łyżeczka i już. Tak właśnie postrzegamy świat. To przykre , ale niestety prawdziwe. Bardzo często patrzymy na kogoś kto nie wygląda najlepiej i wydaje nam się, że nie warto poznawać go bliżej, bo z pewnością nie ma nam nic wartościowego do zaoferowania. Wydajemy osąd nie zadając sobie trudu by poznać prawdę o tym człowieku. Nawet nie zakładamy, że prawda może być inna od "naszej prawdy". Patrzymy na ludzi jak na wspomnianą filiżankę i nawet do głowy nam nie przyjdzie, że w środku zamiast oczekiwanej łyżeczki może kryć się widelczyk... że to co tak pewne nam się zdaje, wcale takim nie jest... że może istnieć cała gama okoliczności danej sytuacji, o której nie mamy pojęcia...

A jak to o czym piszę ma się do mojego życia ?
Co mam wspólnego z filiżanką i siedzącym w niej deserowym widelczykiem ?

To, że kiedyś bardzo przejmowałam się tym co myślą i mówią o mnie inni i bardzo bolało mnie kiedy na mój temat wyciągano wnioski na podstawie domniemań. Bardzo brałam sobie do serca każde słowo tyczące się mojej osoby. Pielęgnowałam w sobie złe emocje, wręcz karmiłam się nimi. Na szczęście z ulgą mogę to o sobie powiedzieć w czasie przeszłym, bo w przeciwieństwie do przeszłości, dziś staram się żyć przede wszystkim w zgodzie z własnym sumieniem, a nie tym co ktoś o mnie myśli. Dziś gdy ktoś niesłusznie mnie oceni, nie znając wszystkich faktów i pobudek mojego zachowania, nie spędza mi to już snu z powiek. Być może, przez chwilę, jest mi po ludzku przykro, ale nie roztrząsam już tego w sobie. Nie myślę, nie zamartwiam się bez końca. Żyję jak chcę żyć. W prawdzie i w zgodzie ze sobą. Jestem wolna i niczym nieskrępowana. Mówię co chcę mówić i milczę gdy mam potrzebę milczeć . Czasem po prostu tak trzeba. Bo w życiu już tak jest, że nic nie dzieje się bez powodu...

..................................

źródło fot.: www.kazmierak.com

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Lekcja wybaczania

Od 10 dni niemalże wszyscy żyją Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej. Nawet ci, którzy nie interesują się tym sportem na co dzień, pełni emocji zasiadają na trybunach stadionów, gromadzą się w strefach kibica lub śledzą piłkarskie poczynania na ekranach swoich telewizorów. Sama obejrzałam prawie wszystkie dotychczasowe mecze i jak większość Polaków, do końca kibicowałam naszej drużynie. Nie będę oryginalna mówiąc, że kilku zawodników polskiego zespołu zdecydowanie wysuwa się w niej na pierwszy plan i to głównie w nich pokładałam nadzieję na zwycięstwo. Robert Lewandowski,Kuba Błaszczykowski, Przemysław Tytoń. Wielka trójka .

I choć zwycięstwa nie było, oni zostaną w mojej pamięci na długo. Zwłaszcza jeden z nich.
Jeśli jeszcze nie widzieliście tego wywiadu, obejrzyjcie koniecznie. Kuba Błaszczykowski- nie tylko wspaniały piłkarz, ale przede wszystkim wspaniały człowiek.


niedziela, 17 czerwca 2012

Mimo wszystko...

Są takie momenty w życiu gdy spada na nas zbyt wiele. To co nas spotyka, z trudem ogarniamy myślami, a jeszcze trudniej ogarnąć to fizycznie. Jednym słowem łatwo nie jest. Przychodzi nam mierzyć się z tym co nieprzewidywalne, trudne, bolesne, nieuniknione. Pomiędzy chwile szczęścia i prawdziwej radości, wkrada się zwątpienie, lęk, niepewność. Nieustające zmiany. Ciągłe zmiany. I Tylko On jeden wie do czego to wszystko prowadzi. Dlaczego tak, nie inaczej się dzieje. To On wystawia na próbę przyjaźnie, wytycza nowe obszary działania, weryfikuje nasze plany. Ale jest w tym wszystkim coś niesamowitego... bo mimo to noszę w sercu niezwykły spokój. Mimo niepewności, lęku i piętrzących się trudności ufam, że wszystko czemuś służy...
.....................
źródło fot.: www.kazmierak.com

wtorek, 5 czerwca 2012

Przyjaciel

Pociąg, zwany moim życiem, znów się rozpędził. Na szczęście powoli zwalnia. Znowu Ktoś zdecydował za mnie. Pomógł mi podjąć kilka mądrych decyzji. Spojrzeć na życie z innej perspektywy. Wsłuchać się w siebie. Dostrzec to co na chwilę gdzieś umknęło. Ten Ktoś pomaga mi na każdym kroku, w każdym momencie mojego życia. Jest zawsze gdy Go potrzebuję. Kiedy zapędzam się w swym ludzkim myśleniu. Gdy zaczynam przejmować się tym co mówią inni. Gdy ktoś mnie ocenia . Kiedy niespodziewanie muszę stawić czoło drwinom z tego co dla mnie ważne. Za każdym razem, w każdej trudnej sytuacji, ON przypomina mi, że nie jestem sama. Wiem, że nawet gdyby wszyscy odwrócili ode mnie, On zawsze będzie ze mną. Bo tylko On zna mnie jak nikt inny. Tylko On wie jak rozświetlić moje życie. Jak uczynić mnie szczęśliwą. Mój prawdziwy przyjaciel na dobre i na złe. Droga, Prawda i Życie. Jezus Chrystus.
......................
źródło fot. : http://cmpol.net/